czwartek, 1 września 2011

Neony - Niewolnicy weekendu

9/10

   Co prawda od premiery debiutanckiego krążka wrocławskich Neonów minęło już ponad pół roku, lecz album ten na tyle często gości w moim odtwarzaczu, że postanowiłam wspomnieć o nim parę słów  i niewątpliwie jest on tego wart, choć mogłoby się wydawać, że to nic specjalnego.. 13 zgrabnych piosenek, utrzymanych w stylistyce indie-rocka. Ktoś może pomyśleć - kolejny nudnawy "alternatywny" zespolik dla wrażliwych pseudo artystycznych nastolatek, ślepo zapatrzony w to, co modne na zachodzie - nie tym razem. Niewolnicy weekendu to porządna dawka gitarowej energii w najlepszym wydaniu! 
  Nie mam zamiaru specjalnie gloryfikować twórczości wrocławian i stwierdzać, że ich utwory wręcz trącają o wirtuozerię, bo przecież zupełnie nie o to tu chodzi. Ciekawe teksty, rytmiczne melodie zagrane z jak najbardziej rock&roll'owym powerem i przejaskrawioną momentami blazą w głosie sprawiają, że po prostu nie sposób nie pokusić się o kolejne odtworzenie, i jeszcze kolejne i następne. Oczywiście niektórzy mogą posądzić o wtórność, że sporo tu odwołań do The Strokes, Arctic Monkeys czy Bloc Party, jednakże na polskim, doszczętnie skostniałym rynku muzycznym zespoły tego pokroju nadal są błogim podmuchem świeżości.   
   Właściwie każda z piosenek mogłaby stać się przebojem, ma w sobie tzw. radiowy potencjał, zaczynając od czadowego Gorącego stycznia, poprzez transowe Prawie o miłości, kończąc na dynamicznej Pani Zuo z nośnym   i zapadającym  w pamięć refrenembo takie właśnie teksty, proste, bez wzniosłych przesłań serwuje nam Dawid Zając, który w niezwykle trafny sposób opisuje otaczającą rzeczywistość. Niekiedy jednak można odczuć, że są one sztucznie napuszone (Niewolnicy weekendu).Tematyka większości utworów jest zbliżona - Dawid prezentuje z pozycji obserwatora klubowe życie Wrocławia (m.in.wspomniany już Gorący styczeńNeony). Niekiedy bywa przekornie i z przymrużeniem oka jak np. Wasza klasa, innym razem nieco poważniej Made in Poland, będący swoistym protest-songiem, w którym autor niemal jednym tchem wytyka narodowe wady Polaków - daremne powracanie do przeszłości, zaściankowość, przesadną gościnność. Kulminacja frustracji artysty następuje w ostatnim utworze - Who iz TV?, gdzie padają zgorzkniale wykrzyczane przez zespół słowa- "Chuj z telewizją, radiem, internetem"
   Jedyne czego można się obawiać w przypadku Neonów, to syndromu nieszczęsnej, drugiej płyty, albowiem po tak udanym debiucie niezwykle trudno będzie dotrzymać równie świetnego poziomu, aczkolwiek chociażby Słoneczne baterie dają nadzieję, iż obawy te są zupełnie bezpodstawne.

+ za świetne klipy i znakomity pomysł na zastąpienie oklepanej już książeczki z tekstami grą - Szołbiznes polski, czyli gra w Monopol :)

SPIS UTWORÓW:
1. Gorący styczeń  zobacz klip!
2. Muszę porozmawiać o tym z tobą  zobacz klip!
3. Niewolnicy weekendu
4. 022
5. Made in Poland
6. Wasza klasa
7. Upijam się miastem
8. Neony
9. Prawie o miłości
10. Pani Zuo zobacz klip!
11. Pasożycie
12. 13
13. Who iz TV?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz